Powrót
Po powrocie z podróży
w płaszczyźnie innego świata
maluje rozdział pamięci.
Moja galeria to
obrazy namalowane
na płótnie pamięci.
Szkic fontanny –
panorama miasta
w pastelowych odcieniach.
Dzielę łzy
samotnej wyspy
zamglonej w oddali.
Morze wzburzone
kołysze tratwą
niemych oczu nadziei.
Echo niesie skargę
cichą gaszoną
objęciem rozmową.
Wracam krokiem rozjemcy
z bagażem walk
do mojego morza.
Wieczorem zapraszam
na smutku wernisaż
z innego wymiaru.
Wróciłam - tydzień temu, a właściwie w niedziele miną już 2...
długo
może za długo
wyjazd obudził wspomnienia, obudził mojego ducha który gdzieś już dawno zaginąl we wnętrzu albo i poza nim, bo już nawet rozmawiać nie potrafimy...
a teraz nie wiem gdzie jest...może został w Londynie...
tam czuje się lepiej...jest wolny i nieograniczony...poszerza się z dnia na dzień nie mogąc już objąć swych rozmiarów - może właśnie do tego potrzebuje mnie...
jednak mój dom...najsłodsze miejsce na ziemi czegoś mi nie daje...i może już nigdy nie będzie...
czy to wina dorosłości - jeśli tak to ją przeklinam
bo stan obecny mojej duszy a raczej serca nie jest zadowalający...ciesze się że widze że patrzę że podziwiam że czuje że odnajduje tu siebie - niepokorną licealistke...
to przeżytek
więc dlaczego tak ciężko mi się z tym rozstać?
kiedyś rozmawiałam o tym z przyjaciółką i powiedziała mi żebym myślała o sobie...
ale ja chyba nie potrafie...tak po prostu się odciąć - za bardzo sie przejmuje
przepraszam...sama siebie
2006-08-18
skomentuj (7)
LONDON
dojechalam a raczej dolecialam...
pisze bez polskich znakow wiec sie nie przejmujcie
szukam pracy
mieszkam sobie imprezuje itd
wiecie jak to na wakacjach
pisze zebyscie wiedzieli ze zyje
i bawie sie jak na razie dobrze
mam nadzieje ze wszystko wypali i to bedzie w 100% udany wyjazd
a teraz juz koncze bo czas mnie goni
a po dorwaniu sie do gg nie zostalo go duzo :)
pozdrawiam mocno i caluje
jeszcze sie odezwe
2006-07-10
skomentuj (6)
Znak życia
nie mam na nic czasu...
jestem zła i wykończona
wizja sesji którą już zaczęłam mnie przeraża
czuje się bezsilna
czasami i tak bywa...
i ponarzekać też trzeba
wiem że musze to zamknąć by spokojnie wyjechać
tylko że słowo muszę z dnia na dzień traci znaczenie
i nie wiem jak się zabrać...za SIEBIE
pozdrawiam
i trzymajcie kciuki
jeśli znajdziecie czas
2006-05-31
skomentuj (6)
Twórczość busowa
Mówiłeś pani, władczyni
składałeś pokłony
całowałeś stopy
ukradkiem
stęsknione usta
teraz...
uchylasz się
przed koronowaną głową
myślę że wiesz
że kiedyś
ciernie te urosną
na tyle
by unieruchomić powieki
a tego byś już nie zniósł...
2006-05-13
skomentuj (10)
designed by me for my own
picture by x-jewell-x
powered by blog.pl